← Wszystkie poradniki

Jak nie przegapić licytacji KAS — terminy, powiadomienia i strategia na końcówkę

Najlepsze auta z licytacji skarbowych mają jedną wspólną cechę: kiedy dowiadujesz się o nich „przypadkiem", jest już po wszystkim. Obwieszczenia na portalu eLicytacje KAS pojawiają się ciągle, licytacje elektroniczne trwają od kilku do kilkunastu dni, a o wyniku często decydują ostatnie godziny. Pokazujemy, jak zbudować system śledzenia, który nie przepuści okazji — ręcznie i automatycznie.

Dlaczego okazje przeciekają przez palce

Od lipca 2026 r. wszystkie sprzedaże egzekucyjne urzędów skarbowych trafiają na jeden portal — eLicytacje KAS. To wygoda, ale i problem: ofert jest dużo, a wartościowe giną w szumie. Trzy mechanizmy sprawiają, że spóźnieni przegrywają:

  1. Krótkie okno między obwieszczeniem a licytacją. Obwieszczenie określa termin oględzin i start licytacji. Kto dowiaduje się o aucie w dniu rozpoczęcia, zwykle nie zdąży go obejrzeć ani wpłacić wadium — przy wartości szacunkowej powyżej 10 000 zł bez wadium (1/10 wartości) nie zalicytujesz.
  2. Drugi termin z ceną o połowę niższą. Auta niesprzedane w pierwszym terminie wracają z ceną wywoławczą obniżoną z 3/4 do 1/2 wartości szacunkowej. To właśnie te powroty są najczęściej realnymi okazjami — i właśnie je najłatwiej przegapić, bo trzeba pamiętać o konkretnym aucie tygodniami.
  3. Rozstrzygnięcie w końcówce. Licytacja elektroniczna trwa co najmniej 7 dni, ale większość ofert pada pod koniec. Kto nie pilnuje zakończenia, oddaje auto za jedno postąpienie — a minimalne postąpienie to zaledwie 1% ceny wywoławczej.

Sposób ręczny: ile naprawdę kosztuje

Portal ma przyzwoitą wyszukiwarkę — filtry po województwie, kategorii i cenie oszacowania, a przeglądanie nie wymaga konta. Teoretycznie wystarczy sprawdzać go codziennie.

W praktyce rzetelne ręczne śledzenie to:

Przy jednym wymarzonym aucie „dla siebie" to się spina. Przy regularnym polowaniu — np. gdy flipujesz auta — ręczny proces zjada godziny tygodniowo i i tak zawodzi: wystarczy jeden weekend bez sprawdzania.

Co musi umieć dobry system śledzenia

Niezależnie od tego, czy składasz go sam, czy używasz gotowego narzędzia, sprawny monitoring licytacji skarbowych potrzebuje czterech elementów:

  1. Filtry pod Twoje kryteria — marka, typ nadwozia, region, widełki wartości. Alert o wszystkim to brak alertu.
  2. Natychmiastowość — informacja o nowym obwieszczeniu musi dotrzeć w dniu publikacji, nie w cotygodniowym podsumowaniu. Inaczej przepada okno na oględziny i wadium.
  3. Ocena opłacalności na wejściu — zestawienie ceny wywoławczej z wartością rynkową i kosztami. Bez tego alert mówi „jest auto", a nie „jest okazja".
  4. Pilnowanie cyklu życia oferty — przypomnienie przed końcem licytacji i sygnał, gdy niesprzedane auto wraca w drugim terminie z niższą ceną.

Strategia na samą licytację

Śledzenie to połowa sukcesu; druga połowa to dyscyplina w samej licytacji:

Cały proces zakupu — od konta na portalu po odbiór auta — opisaliśmy w przewodniku krok po kroku.

Jak robi to Brykam

Zbudowaliśmy Brykam dokładnie wokół tego problemu. Aplikacja na bieżąco analizuje nowe obwieszczenia z eLicytacje KAS i dla każdego samochodu liczy ocenę opłacalności AI: wartość rynkową egzemplarza, przewidywane koszty i szacowany zysk. Ty ustawiasz kryteria — marki, regiony, budżet — a Brykam:

Zamiast codziennie przekopywać portal — dostajesz krótką listę aut, które naprawdę warto obejrzeć. Ustaw swoje alerty w Brykam. Kupujesz auta zawodowo? Zobacz, co Brykam daje handlarzom i fliperom.

Zasady licytacji: ustawa o postępowaniu egzekucyjnym w administracji oraz regulamin portalu eLicytacje KAS. Stan: październik 2026.